Końca nie widać

Freeman jeszcze długo walczy o przetrawanie i dotarcie do kolegów pracujących nad zabklokowaniem międzywymiarowej dziury. Po długich zmaganiach, włączeniu dwójch najważniejszych dla Black Mesy rdzeniów, dociera w końcu do kolegów, którzy nie mogą uruchomić blokady z powodu stworzenia, które jest czymś w rodzaju króla wszechśwaita Xen - a właśnie z niego przybywają na Ziemię potwory. Gordon teleportuje się na Xen, spotykając po drodze martwych kolegów-poprzedników, próbujących naprawić swój błąd. Spotyka olbrzymie potwory, komplenie nieznane stworzenia, niezwykle agresywne i inteligentne. Udaje mu się przedostać przez ich tereny okdryte i wylęgarnie, w finale trafiając do Nihilanth'a, która obcych. Freeman toczy z nim długi bój, niszcząc jego pola zasilania w postaci trzech trójkątów umieszczonych wkoło niego. Kiedy wyładowuje w potwora dużą ilość ołowu, ten otwiera głowę, ukazując swój słaby punkt. Wrzuca do środka granat i zabija potwora. Na koniec przeprowadza rozmowę z tajemniczym człowiekiem w garniturze, który śledźił jego poczynania.

Odzież rowerowa - http://www.trinitycs.com - Kartoniarki - projekty domów - usługi księgowe - baranek - Rogowo - imprezy dla firm - organizacja wesela - kontenery - terapia uzależnień - wagi - kotły